Słyszysz „zarabiaj więcej” i Twój mózg automatycznie tłumaczy to na „pracuj więcej”?
A Ty więcej pracować nie chcesz. W ogóle Cię to nie kręci.
Wytłumaczę Ci coś, czego byś może nie dostrzegasz… I co kompletnie zmienia perspektywę. Zacznijmy od tego dlaczego często większe zarobki przekreślasz. Dzieje się tak nie dlatego, że jesteś leniwa albo brakuje Ci ambicji. Dzieje się tak dlatego, że masz rację. W modelu, który znasz, te dwie rzeczy są tożsame.
Zarabianie, które zna tylko jeden mechanizm
Od dziecka uczono Cię jednego równania: czas zamieniasz na pieniądze. Pracujesz dostajesz wypłatę (lub dochód z biznesu). Potem te pieniądze zamieniasz na rzeczy, które chcesz mieć. Innymi słowy za wszystko płacisz swoim życiem, bo wymieniasz godziny na pieniądze.
To proste równanie ma jedną fundamentalną wadę: jest skończone.
Masz 24 godziny na dobę. Masz określoną ilość energii. W pewnym momencie, żeby zarobić więcej, musisz albo pracować dłużej, albo pracować intensywniej, albo podnieść stawkę, co i tak ma swój sufit. Każda z tych dróg kosztuje Cię to samo: czas i energię, których nie masz w nieskończonej ilości.
I dlatego po jakimś czasie przestajesz chcieć więcej. Nie dlatego, że nie chcesz lepszego życia. Dlatego, że „więcej pieniędzy” w Twojej głowie automatycznie oznacza „mniej życia”. I coraz więcej poświęcenia.
To nie jest zmęczenie pracą. To jest zmęczenie modelem
Wypalenie, o którym tu mówię, nie bierze się z tego, że masz zły zawód albo złego szefa (żeby nie było, to też realna opcja, ale nie o tym jest ten wpis). Bierze się z tego, że jedyny sposób zarabiania, jaki znasz, ma wbudowany limit i Ty ten limit czujesz na własnej skórze.
Każda kolejna zarobiona złotówka wymaga od Ciebie kolejnego wysiłku.
Pracujesz, dostajesz pieniądze, wydajesz je, znowu pracujesz. Koło się zamyka. Każdy kolejny złoty kosztuje Cię tyle samo czasu i energii, co poprzedni. Nic w tym układzie się nie zmienia ani nie rośnie… oprócz Twojego zmęczenia oraz wieku.
Więc kiedy ktoś mówi Ci „zarabiaj więcej”, słyszysz w głowie: „poświęć więcej swojego życia”. I słusznie odpowiadasz, że nie, dziękuję.
Jest inny mechanizm. I nie polega na pracowaniu więcej
Problem nie leży w Tobie. Leży w tym, że znasz tylko jeden sposób zamiany czasu na pieniądze i nikt Ci nigdy nie pokazał, że istnieje drugi.
Ten inny sposób to mądre inwestowanie, które działa na zupełnie innych zasadach. Tu nie zamieniasz swojego czasu na pieniądze. Zamieniasz pieniądze, które już masz, na udziały w firmach – akcje (kawałki biznesu), które pracują za Ciebie
To te firmy i ich pracownicy, ich produkty i ich klienci generują wzrost, z którego Ty możesz zarabiać, bez konieczności zamieniania kolejnych godzin swojego życia na pieniądze.
To jest dokładnie ten element, którego brakuje w modelu „czas za pieniądze”: coś, co rośnie bez Twojego ciągłego zaangażowania. Twoje pieniądze pracują dla Ciebie, a nie kosztem Ciebie.
I dla wielu kobiet odkrycie tego mechanizmu jest jak powiew świeżego powietrza.
Ponieważ pokazuje 1. alternatywę 2. dodatkową nogą w zarabianiu, 3 przyspieszenie, a co najważniejsze 4. finansowe WIĘCEJ, które daje ekscytację i efekty, zamiast dodatkowego kosztu i zmęczenia. Będę jednak głosem rozsądku: nie chodzi o to, żebyś natychmiast rzuciła pracę albo biznes. Nie. Chodzi o to, abyś zobaczyła, że DA SIĘ INACZEJ! Abyś sprawdziła inne opcje, które kompletnie zmieniają zasady zarabiania. Bo nawet nie widzisz ile tracisz, nie wiedząc na czym mądre inwestowanie polega.
Więc kiedy następnym razem usłyszysz „zarabiaj więcej”
Nie musisz tego tłumaczyć sobie automatycznie na „pracuj więcej”. Zamiast tej myśli, proponuję Ci inną: skoro są ludzie, którzy zarabiają więcej i na dodatek pracują mniej, to znaczy, że się da. Sprawdzę o co chodzi, bo to może być dokładnie to rozwiązanie, które mnie ustawi na życie (TU masz kilka fajnych wpisów, które Ci dużo wytłumaczą)
Zmęczenie pracą, które czujesz, nie znika, kiedy „weźmiesz się w garść” albo „będziesz pracować mądrzej, nie ciężej” (to jest hasło). Znika, kiedy dodajesz inny model zarabiania, który zaczyna budować Twoją wolność i majątek, zamiast sprawiać, że kręcisz się w kółko jak chomik w kołowrotku.
To jest dokładnie to, czego uczę w Mądrej Inwestorce. Nie kolejnego sposobu na to, jak pracować efektywniej. Sposobu na to, jak Twoje pieniądze mogą zacząć pracować zamiast Ciebie.
pozdrawiam serdecznie,
Ania Witowska
Edukatorka finansowa i twórczyni programu Mądra Inwestorka, który pomaga kobietom budować niezależność finansową poprzez inwestowanie.
Foto: Olly, Pexel





