Dlaczego emocje blokują zarobki kobiet… i co tak naprawdę za nimi stoi?

0

Co emocje mają wspólnego z zarabianiem?

Pozornie nic, bo przecież pieniądze to liczby. Wynagrodzenie. Tabelka w excelu. Czy kwota na koncie. A emocje? Coś prywatnego.
Coś, co, wydaje się, nie powinno mieć znaczenia.

Ale to nieprawda, ponieważ w praktyce…
emocje mają z zarabianiem wspólnego bardzo wiele. Więcej, niż większość kobiet dostrzega.

Bo to nie brak możliwości najczęściej ogranicza zarobki. Nie brak inteligencji. Nie brak potencjału. Tylko decyzje.

I to, na jakiej podstawie są podejmowane.

Bo kiedy patrzysz na zarabianie… nie widzisz rzeczywistości takiej, jaka jest.

Widzisz ją przez filtr:

  • tego, czego zostałaś nauczona
  • tego, co widziałaś w domu
  • tego, co Ci wmówiono, że jest bezpieczne lub nie
  • i historii, które od lat nosisz w głowie

I to tworzy filtr przez który patrzysz na zarabianie, wykoślawiony obraz rzeczywistości… a to prowadzi do emocji! I tego 1. jak do zarabiania podchodzisz i 2.ile zarabiasz. I to świetnie tłumaczy dlaczego wiele kobiet: chce więcej zarabiać, ale nie podejmuje działań. A nie podejmuje, ponieważ zatrzymują je emocje.

Emocje nie blokują pieniędzy. Blokują działanie.

To nie jest tak, że kobiety „nie umieją zarabiać”, „nie są w stanie nauczyć się więcej zarabiać”, albo że nie mają takich możliwości.

Problem zaczyna się wcześniej. W momencie decyzji i tego co umysł zaczyna wtedy wyprawiać.

Bo kiedy pojawia się działanie związane z pieniędzmi:

  • inwestowanie
  • zmiana pracy
  • negocjacja wynagrodzenia
  • wejście w coś nowego

uruchamiają się emocje. I to one przejmują ster i niestety bardzo często przekreślają większe zarobki.

Mechanizm wygląda prosto:

emocje → brak działania lub obiecanie sobie, że kiedyś coś zrobisz → brak zmiany finansowej

I ten schemat powtarza się latami. I bardzo konsekwentnie ogranicza.

Przykład 1: inwestowanie

Kobieta słyszy o inwestowaniu. Widzi zarobki, rozumie, że byłoby to dla niej dobre, chce przyspieszyć swoje zarabianie

Ale pojawia się wewnętrzny dialog, strach, niepewność, mnożenie historii oraz INTERPRETACJA tego, że „to pewnie nie dla niej”

I zamiast działania i zarabiania więcej, znów pojawia się decyzja: „Może kiedyś” I pieniądze zostają na koncie.Nie pracują. Nie rosną. Nie budują majątku.

To czego kobieta doświadczająca te emocje nie widzi to to, że one nie mają nic wspólnego z inwestowaniem. A mają wszystko wspólne z tym ile ma wiedzy oraz doświadczeń z zarabianiem. Obrazowo: to trochę tak jakby ktoś mieszkał w malutkiej wiosce pod lasem bez wody, prądu czy internetu i myślał, że to jest jedyna działająca i bezpieczna opcja. I w momencie gdy ktoś mówi mu:hej, zobacz można podróżować, można mieć komfort, wszystko na wyciągnięcie ręki, cały świat jest do odkrycia – ta osoba wpada w panikę, bo jedyny świat, który zna to miejsce w którym mieszka. Jedyne doświadczenia, które ma, to to co widzi na co dzień. I broni tego. I boi się, że w tym lepszym świecie sobie nie poradzi, dlatego… rezygnuje z tego aby go odkryć i zostaje tam gdzie jest.

Tak to właśnie działa z zarabianiem.

Jeśli nauczono Cię, że umowa o pracę to „bezpieczeństwo”, to nawet jeśli nie płacą Ci tyle ile chcesz i w każdej chwili mogą Cię zwolnić, Ty się tego trzymasz. Słuchasz się umysłu, który karmi Cię emocjami, że inwestowanie jest „zagrożeniem”, zamiast zobaczyć, że to proces nauki, który prowadzi do nowej normalności. Używając wcześniejszego przykładu, to jak wycieczka najpierw do większej wioski, potem miasteczka, a potem do dowolnego miejsca, które chcesz, bo Twoja perspektywa oraz wiedza i umiejętności się zmieniły.

Przykład 2: etat vs budowanie majątku

Większość z nas jest świadoma tego, że etat nigdy wolności finansowej nie da, prawda? Wiemy, że jest to forma subskrybcji, którą nasz szef może w dowolnym momencie anulować i nas zwolnić. Wiemy, że musimy pracować do 60-tki, a potem próbować przez kolejne 20 lat przeżyć za 30% obecnych dochodów. Wiemy, że to kanał, że to nie działa… ale i tak wiele kobiet dalej to wybiera.

Dlaczego?

Bo emocje zaciemniają prawdziwy obraz, a my pozwalamy im wywieźć się na manowce. Bo mamy nadzieję, że my będziemy wyjątkiem i sprawy jakoś się ułożą. daje emocjonalne poczucie stabilności. Emocje wygrywają z faktami, a my przegrywamy z zarabianiem. Tylko dlatego, że zamiast wybrać nasze pragnienie aby zarabiać więcej, wybieramy strachy, które nawet nie są prawdziwe.

Dlaczego tak się dzieje?

Bo jeśli nie masz wiedzy, to nie masz punktu odniesienia.

A jeśli nie masz punktu odniesienia, to decyzje podejmujesz nie na podstawie faktów i liczb, tylko na podstawie tego, co czujesz.

I koło się zamyka.
Mało wiedzy = wszystko co nowe i inne wydaje się być zagrożeniem. Czujesz dużo emocji, podejmujesz mało działań. Wybierasz to co już znasz, nawet jeśli nie działa. Świat jest dla Ciebie pełen zagrożeń, a nie możliwości. Opierasz poczucie bezpieczeństwa na kimś, nie na sobie. Na sobie oprzeć nie możesz, bo nie budujesz fundamentów: umiejętności w zarabianiu, doświadczeń oraz poczucia, że zawsze sobie poradzisz.

I tu jest sedno

Kobiety nie zarabiają mało, bo „tak już jest”

One skazują się na mniejsze zarobki bo:

  • wiedzą za mało
  • więc nie czują się pewnie
  • więc wybierają to, co znane
  • więc nic się nie zmienia

Co to zmienia?

To zmienia wszystko.

Bo jeśli emocje wynikają z braku wiedzy, to:

aby przestać pozwalać im robić z nami co chcą, wystarczy WIEDZĘ ZWIĘKSZYĆ 

Nie „uspokajać emocje” relaksacją czy oddychaniem. Nie czekać na to, aż one nam przejdą. 
Tylko dołożyć umiejętności i mapę jak do kolejnej wioski dojechać, czyli jak więcej pieniędzy zarobić. Gdy zaczynamy to wdrażać, to nagle okazuje się, że nasze wcześniejsze strachy i emocje były po prostu śmieszne… i zabawnym się okazuje, że pozwalałyśmy im tak długo sobą rządzić.

Na koniec

Emocje nie są problemem. Problemem jest to, że podejmują decyzje zamiast Ciebie, zanim zdążysz zobaczyć fakty.

A majątku  nie buduje się na emocjach.Tylko na decyzjach podejmowanych pomimo emocji, albo ponad nimi.

I to właśnie dlatego wiedza zmienia zarabianie.

Bo zmienia sposób, w jaki Ty świat zarabiania zaczynasz widzieć.

uściski,

Ania Witowska

Edukatorka finansowa i twórczyni programu Mądra Inwestorka, który pomaga kobietom budować niezależność finansową poprzez inwestowanie.

Foto: Andrea Piacquadio 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.
Aby kontynuować, musisz zaakceptować warunki

Przeczytaj również

Jak poradziłam sobie ze strachami w drodze do wolności finansowej?