Dlaczego odwlekamy zajęcie się pieniędzmi (i jak wreszcie przełamać ten opór)?

0

Znasz to uczucie? Wiesz, że powinnaś zająć się swoimi finansami. Myślisz o tym, czytasz o tym, może nawet obiecałaś sobie, że „w tym miesiącu zacznę”. I nic się nie dzieje.

I nawet zastanawiasz się „ale dlaczego nie zaczynam”, przecież wiem, że byłoby to dla mnie dobre… ale pomimo to nadal zacząć nie możesz. Jeśli brzmi znajomo, to zapewniam Cię, że nie jesteś w tym sama. Wiele kobiet z tym się mierzy. Ja też kiedyś przez to przechodziłam. I po latach odkryłam, że stoi za tym pewna logika (pokręcona, ale jednak logika).

Jeśli chcesz zrozumieć o co chodzi, a co najważniejsze, jeśli chcesz przestać odwlekać i mieć coraz większe poczucie winy, ten wpis jest dla Ciebie.

Dlaczego to robisz?

Odpowiedzi są banalnie proste.

Bo często brakuje nam punktu wyjścia. Nie wiemy od czego zacząć, więc zamiast zrobić cokolwiek – nie robimy nic.

Bo czujemy lęk przed tym co zobaczymy. I dlatego wolimy nie zacząć.

Bo mamy przekonanie, że finanse są trudne i nie damy rady.

No i najgorsze…

Wierzymy w mit, że zarządzanie pieniędzmi to pasmo wyrzeczeń, a nie droga do wolności.

Trochę bez sensu jest pozwalać tym powodem okradać Cię z fajnego życia, prawda? Czas z tym skończyć.

Oto 4 konstruktywne kroki, które pomogą Ci zacząć bez stresu i poczucia przytłoczenia. I nie, wcale nie musisz wywracać życia do góry nogami.

Krok 1

Znajdź sposób na siebie i wykorzystaj emocje (Marchewka albo kij)

Często czekamy na „idealny moment” lub spadającą z nieba motywację. Prawda jest taka, że motywacja rzadko przychodzi sama, częściej pojawia się dopiero po podjęciu działania. Aby w ogóle ruszyć z miejsca, musisz świadomie stworzyć wewnętrzną presję i dać sobie powód do zmiany.

Użyj jednej z dwóch silnych dźwigni emocjonalnych:

  • Wizja dumy (Marchewka): Wyobraź sobie ten moment, kiedy zrobiłaś pierwszy krok, a potem kolejny. Mija tydzień, dwa, a Ty widzisz progres i czujesz dumę. Zamiast poczucia winy, że znów to odłożyłaś, poczucie, że dałaś radę. Zamiast myślenia

  • Wizja konsekwencji (Kij): Bądź ze sobą szczera i pomyśl o tym wszystkim co przegapisz, w czym utkniesz, jeśli pieniędzmi się nie zajmiesz. Co Cię będzie stresowało, co będzie poza Twoim zasięgiem, w czy, będziesz musiała zostać. Taka wizja i niefajne konsekwencje wynikające z braku działań – ruszają. I mogą być potężnym kopem do zmian.

Krok 2

Zmień narrację: zajmowanie się pieniędzmi to nie kara, to droga do wolności

Często podświadomie unikamy tematu zarabiania, bo kojarzy nam się z ograniczeniami, zakazami i rezygnacją z przyjemności. Myślimy, że ograniczy nam to wolność i coś odbierze. Podczas gdy w praktyce jest dokładnie na odwrót. Niezajmowanie się zarabianiem OBIERA Ci spokój, poczucie bezpieczeństwa oraz możliwości (większość kobiet nawet nie wie, że je ma) Warto jest więc zmienić perspektywę:

  • Posiadanie poduszki finansowej to spokojny sen.

  • Uczenie się o zarabianiu pokazuje ile pieniędzy dla Ciebie jest dostępnych (i jak po nie sięgnąć)

  • Zagonienie pieniędzy do pracy – to mądrość i więcej czasu na życie dla Ciebie i przyspieszenie w zarabianiu.

  • Zbudowanie majątku, to niezależność dla Ciebie, więcej wyborów, komfort i poczucie bezpieczeństwa.

Gdy zaczniesz postrzegać finanse jako formę dbania o siebie (self-care!), znacznie łatwiej znajdziesz na nie czas i przekonasz się, że warto. Pomyśl, powiedzenie „nie zajmę się pieniędzmi i zarabianiem bo czuję dyskomfort”, przechodzi. Ale powiedzenie ” nie zajmę się czymś co da mi więcej wolności, spokoju i zapłaci za mój styl życia”, już nie brzmi zbyt mądrze, prawda?

Krok 3

Zacznij od jednej rzeczy, od jednej decyzji, zamiast od wielkiego planu

Nie musisz mieć strategii na 10 lat, ani znać wszystkich odpowiedzi. Nie musisz się przytłaczać myślami ile to Ty masz do ogarnięcia. Zrób jedną rzecz. Zalicz zwycięstwo. Poszerz perspektywę. Idź do łóżka z myślą: ale jestem fajna, przełamałam się i w końcu zrobiłam. To jest mega stan! Zrób kolejną rzecz. Naucz się czegoś. Zalicz moment acha. Aż w którymś momencie stwierdzisz, że te małe kroki są fajne, sprawiają, że się dobrze sama ze sobą czujesz i chcesz tego więcej. Podpowiadam: zacznij od tego malutkiego programu, jedyne co masz zrobić, to kliknąć play i obejrzeć lekcje. Zero wysiłku. A cena symboliczna, bo tylko 49 zł. A ile w głowie Ci nowych myśli się pojawi… ulalala

Krok 4

Zachowaj się jak kobieta zadbana finansowo (nawet jeśli jeszcze nią nie jesteś)

Koncept bycia zadbaną finansowo brzmi fajnie, prawda? Kojarzy się z klasą, spokojem, niezależnością i brakiem tego nerwowego ścisku w żołądku, gdy otwierasz aplikację banku. Ale prawda jest taka, że nie stajesz się tą kobietą magicznie wtedy, gdy na Twoim koncie pojawiają się duże kwoty. Stajesz się nią wtedy, gdy zaczynasz podejmować decyzje tak, jakbyś już nią była.

Klucz to słowo „decyzje”. Aby się przełamać, aby tym razem wygrać, aby zamiast tracić kolejne dni, tygodnie, czy miesiące, stwierdzić, że skoro inni mogli, to ja też dam radę – i zarabianie ogarnąć.

Przeszłaś przez tekst i dałaś radę. Nie zmarnuj teraz tej okazji, obejrzyj chociaż jedno nagranie z programu tu (pierwsze jest o poziomach finansowych i o tym jak wejść na poziom kolejny), a zobaczysz jak Cię to wciągnie.

Trzymam za Ciebie kciuki,

Ania Witowska

Foto:  Andrea Piacquadio pexel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres email.
Aby kontynuować, musisz zaakceptować warunki

Przeczytaj również

Jak z 2 tysięcy zrobić ponad 4 tysiące?