Dieta finansowa, to naprawdę działa!

0

Dieta finansowa – jak szybciej sięgnąć po swoje cele?

Z czym Ci się kojarzy dieta?

Mi z wyrzeczeniami i karą. Ale lata temu, trochę przez przypadek wpadłam na koncept diety finansowej i się w totalnie w niej zakochałam!

Zakochałam, bo okazało się, że to wcale nie było dla mnie ograniczenie, ale wybawienie i dzięki temu potężnie przyspieszyłam finansowo! Jeśli więc Ty masz cel, na który chcesz szybko nazbierać pieniądze, może poduszkę finansową, może jakiś wymarzony wydatek, może pieniądze na inwestycje i chcesz szybko zobaczyć efekty- dieta finansowa Ci się spodoba!

Brzmi dobrze? No to zaczynamy!


Czym jest dieta finansowa?

Zacznijmy od skojarzeń. Kiedy słyszysz słowo „dieta”, co przychodzi Ci do głowy? Może zaciskanie pasa? Może ograniczenia i brak przyjemności?  Może nawet poczucie porażki, jeśli tak jak ja kiedyś próbowałaś schudnąć i Ci nie wyszło.

Ale co gdyby spojrzeć na to inaczej…? 

I zmienić perspektywę? Dieta finansowa  – to po prostu zabawa w lepsze decyzje i wybieranie rozwiązań, które Ci się bardziej opłacają i sprawiają, że Twoje finanse stają się lepsze. To sposób, w jaki przesuwasz pieniądze tak, aby zamiast uciekać Ci na drobnostki, budowały one Twoją przyszłość.

To jest droga od niefrasobliwości finansowej, do bycia PRO w swoich finansach. Po zastosowaniu diety finansowej zobaczysz, ile tak naprawdę pieniędzy przelatuje Ci przez palce i jak niechcący sabotujesz swój lepszy styl życia.


Moja pierwsza dieta finansowa – historia, która wszystko zmieniła

Wiele lat temu gdy pojechałam do Irlandii, miałam jeden konkretny cel: zarobić na lepsze życie dla mnie i moich dzieci. Mogłam odkładać pieniądze powoli, miesiącami… ale nie chciałam! Nie chciałam spędzić w Irlandii długich lat, więc zdecydowałam się na radykalne rozwiązanie: obcięłam wszystkie możliwe wydatki, wzięłam dodatkową pracę i maksymalnie skupiłam się na celu. (pisząc wszystkie możliwe wydatki, nie żartuję!)

  • Nie kupowałam zbędnych rzeczy.
  • Nie wydawałam na przyjemności.
  • Gotowałam obiady „po taniości” , byle tylko jak najszybciej uzbierać kwotę.
  • Stałam się Mistrzynią szukania ekstra pieniędzy i cięcia wydatków

Brzmi zbyt drastycznie?

Może i tak, ale było to mega skuteczne! Dzięki temu wróciłam szybciej do dzieci, szybciej osiągnęłam moje cele finansowe i szybciej miałam spokój. I wtedy zrozumiałam jedno: rozdrabnianie się w drodze do finansowych celów SPOWALNIA. Robienie tego na pół gwizdka, tak „tylko trochę”, przynosi rozczarowujące rezultaty i zniechęca.

Dlatego trzeba wejść w to na maxa, przycisnąć dietą finansową, a efekty pojawią się naprawdę szybko!


Jak Ty możesz zastosować dietę finansową u siebie?

Nie musisz wyjeżdżać do innego kraju ani obcinać wszystkiego do zera. Możesz podejść do tego w sposób, który pasuje do Twojej sytuacji. Możesz przetestować to u siebie i po prostu przekonać się jak szybko to działa.

Dieta finansowa sprawdzi Ci się, jeśli:

  • Masz cel, na który chcesz szybko nazbierać pieniądze.
  • Chcesz wyjść z długów i wreszcie odetchnąć.
  • Marzysz o pierwszym kapitale inwestycyjnym, który pozwoli Ci zarabiać pasywnie.
  • Chcesz poczuć, że masz kontrolę nad swoimi pieniędzmi.

I teraz kluczowe pytanie: jak szybko chcesz to osiągnąć?

Bo jeśli chcesz coś uzbierać szybko, to musisz do tego „szybko” dopasować swoje działania. Spójrz na to tak, powiedzmy, że masz cel ekstra: 10 tysięcy złotych.  Możesz zbierać na niego 200 miesięcy – jeśli będziesz odkładała 50 zł miesięcznie. I będzie Ci to szło mega wolno (to może zniechęcać). Może Ci to zająć 20 miesięcy, jeśli będzie to kwota 500 zł. Ale możesz podejść do tego jeszcze bardziej kreatywnie i ten czas na maxa skrócić.

Tempo, w jakim osiągniesz cel, zależy tylko od Twoich decyzji.


Jak wdrożyć dietę finansową?

1. Wybierz jeden konkretny cel

Nie rzucaj się od razu na wszystko. Chcesz uzbierać 5000 zł na poduszkę finansową? Spłacić dług? Zainwestować w kurs, który pozwoli Ci zarabiać więcej? Wybierz jeden cel i skup się na nim.

2. Obetnij niepotrzebne wydatki

Nie, nie chodzi o to, żebyś jadła ryż i makaron przez rok. Ale zobacz, gdzie pieniądze Ci uciekają:

  • Kawy na mieście?
  • Kolejna bluzka, której nie nosisz?
  • Subskrypcje, z których nie korzystasz?
  • Wydatki „na poprawę humoru”?
  • Trzy rodzaje żeli pod prysznic „aby było miło”?

Zamiast dalej wydawać na to – PRZESUŃ te pieniądze na swój cel. Podejdź do tego brutalnie 😊, im dosadniej, tym więcej pieniędzy znajdziesz! I większą satysfakcję będziesz miała! Słowo! W momencie gdy zaczniesz znajdywać w swoich wydatkach pieniądze, które Ci się głupio rozchodzą, a które mogłyby dla Ciebie pracować –  dotrze do Ciebie ile pieniędzy przez lata „nieświadomie” przepuściłaś… Kliknie Ci także, że mogłaś być już dzisiaj w zupełnie innym miejscu finansowo, gdybyś tylko lepiej zarządzała swoimi finansami i wcześniej zastosowała dietę!

3. Znajdź dodatkowe źródło dochodu

Dieta finansowa nie polega tylko na oszczędzaniu. Możesz też zwiększyć swoje dochody:

  • Wziąć dodatkowe zlecenie, godziny w pracy
  • Sprzedać rzeczy, których nie używasz i które leżą w szafie (vinted mówi hello)
  • Dorobić w dodatkowy sposób (nawet jeśli jest to poniżej Twoich kwalifikacji)

Im więcej źródeł (nawet jeśli są malutkie),  tym szybciej osiągniesz swój cel! Bo każda kwota to kumulacja i coś, co pozornie „niczego nie zmienia”, ale praktycznie zebrane razem przybliża Cię do celu i tworzy coraz większe kwoty! Ja gdy byłam na moje pierwszej diecie finansowej, odłożyłam swoją godność na bok i skupiłam się po prostu na tym co chcę osiągnąć. Powiedziałam sobie wtedy, że kaprysy typu „tego nie zrobię” są dla ludzi, których na to stać, którzy dużo pieniędzy i ogarnięcia finansowego mają. Ja tego nie miałam i na takie fanaberie nie było mnie stać!

4. Trzymaj się planu

Będą momenty, kiedy będzie Cię kusić, żeby coś sobie „wynagrodzić”. Ale to jest wewnętrzny sabotaż, nie ulegaj temu! Zadaj sobie wtedy pytanie: co jest dla mnie ważniejsze – ta chwila przyjemności, czy szybkie osiągnięcie celu? Pamiętaj, że jesteśmy od dzieciństwa wręcz zaprogramowane na wydawanie, na wynagradzanie sobie i folgowanie. Że to jest nasze źródło przyjemności.

Uwierz mi, przekonanie się, że szybko możesz nazbierać na boku pieniądze, a potem ich użyć – daje większe poczucie przyjemności i potężnie rzeźbi charakter! Ja sobie nie kupiłam nawet ciastka gdy na diecie finansowej byłam, bo to moje cele były dla mnie ważniejsze. Zacisnęłam zęby i wytrzymałam! I Ty też masz coś, co jest ważniejsze od chwilowej zachcianki. Pamiętaj o tym.


Efekt uboczny? Nowe nawyki finansowe!

Dieta finansowa to nie tylko metoda na szybkie osiągnięcie celu. To sposób, w jaki uczysz się:

  • Świadomego zarządzania pieniędzmi.
  • Osiągania satysfakcji nie z wydawania, ale z realizowania swoich celów.
  • Pokazywania sobie, że masz siłę sprawczą – możesz zdobywać pieniądze i nimi zarządzać.
  • Przebudowania swojego finansowego mindsetu 
  • Zarządzania budżetem domowym i swoimi finansami.

I to właśnie jest najważniejsze! Bo kiedy raz zobaczysz, jak bardzo masz wpływ na swoje finanse, już nigdy nie będziesz myśleć „to niemożliwe” i lekceważyć małe kwoty.


Na koniec – Twój pierwszy krok

Gotowa, żeby spróbować?

Zacznij od małej diety finansowej. Wybierz cel, określ czas (np. 2 tygodnie, miesiąc) i zobacz, jak bardzo możesz przyspieszyć swój proces. Bo jeśli zobaczysz, że to działa – zaczniesz robić to częściej i z większym rozmachem. I Twoje finanse błyskawicznie zaczną się poprawiać!

Nie czekaj.

Nie mów „pomyślę o tym”.

Od razu z marszu otwórz konto w banku i popatrz na swoje wydatki. Sprawdź co kupujesz „bo musisz”, a co kupujesz „bo chcesz”. Natychmiastowo rozpisz sobie pomysły. Gdzie możesz coś obciąć, przesunąć, zarobić i do swojego pierwszego celu dołożyć. Popatrz na liczby i to ile możesz zyskać w skali miesiąca, roku, trzech. To rozciąga perspektywę i pokazuje możliwości!

Im większa determinacja – tym szybszy progres!

Działaj, Kochana! Niech dieta finansowa stanie się Twoją drogą na skróty do lepszego życia. 

Z perspektywy czasu widzę, że dieta finansowa to był jeden z ważniejszych elementów mojego sukcesu. I pomimo początkowego oporu, warto było na nią przejść, zmienić myślenie i dobre życie zbudować. Dieta finansowa nauczyła mnie, że aby życie na własnych zasadach mieć i majątek zbudować – trzeba najpierw coś poświęcić i podejście do pieniędzy zmienić. I to jest coś co zamożni ludzie robią i dlatego majątki budują i coś czego „biedni” zrobić nie chcą i dlatego „biedni” zostają…

pozdrawiam,

Ania Witowska

P.S. jeśli przez lata zaniedbałaś swoje finanse, to czas skończyć z wymówkami i czas na restrykcyjną dietę finansową. Zrób porządek, tnij wydatki do minimum i nadrób stracony czas. Bo trzeba podejść do tego na poważnie i zaległości nadrobić!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.
Aby kontynuować, musisz zaakceptować warunki

Przeczytaj również

Dlaczego mężczyźni zarabiają więcej niż kobiety?