Temat gotowości u kobiet pojawia się często. Mówimy „zacznę zajmować się pieniędzmi gdy będę gotowa. Zrobię ten krok gdy będę gotowa. zacznę inwestować jak będę gotowa. Dołączę do programu, jak będę gotowa. Zacznę myśleć o budowaniu majątku gdy będę gotowa.
I czekamy.
Bo w naszej głowie gotowość to coś co przychodzi i dopiero wtedy my działać zaczynamy. I dlatego postanowiłam napisać tego posta o gotowości, bo gotowość w temacie pieniędzy działa, ale w zupełnie inny sposób. niż nam się wydaje! Jeśli więc więcej pieniędzy chcesz mieć, czytaj dalej, bo pokażę Ci definicję, która zamiast sprawiać, że stoisz w miejscu – pieniądze Ci praktycznie gwarantuje!
Gdybyś zadała mi kiedyś pytanie czy jestem gotowa na większe pieniądze? Odpowiedź brzmiałaby: oczywiście, że tak!!! Mam ich za mało, jestem gotowa aby mieć ich więcej! Tyle tylko, że pomimo tego, że twierdziłam, że gotowa jestem, wcale gotowa nie byłam, bo nie rozumiała co ta gotowość oznacza. I tu przechodzimy do
Definicji gotowości na pieniądze.
Pieniądze nie czekają, aż poczujesz się gotowa. Pieniądze przychodzą, kiedy Ty naprawdę gotowa jesteś, w definicji, którą Ci wytłumaczę. Bo moja definicja gotowości i definicja gotowości większości ludzi, to dwie różne rzeczy.
Gotowość numer jeden: Twój umysł musi zobaczyć drogę
Pieniądze i większe zarobki pojawią się wtedy, kiedy Twój umysł zobaczy jak dokładnie mają się one pojawić.
To jest proste do sprawdzenia. Pracujesz na etacie? To Twój umysł nie widzi drogi do większych pieniędzy, bo etat jej nie daje. Masz limit, masz widełki, masz „podwyżkę raz w roku, jeśli szef się zgodzi”. Więc Twój umysł, całkiem racjonalnie, nie wierzy w więcej. Bo skąd to więcej ma przyjść?
Umysł nie wierzy w to, czego nie widzi.
I dlatego Ty w większe zarobki nie wierzysz i działań nie podejmujesz. Dlatego pierwszy krok to nie „wiara w siebie” z plakatu motywacyjnego. To konkretne umiejętności, konkretna droga zarabiania, która faktycznie nie ma sufitu. I która do większych pieniędzy doprowadzi. Kiedy Twój umysł widzi tę drogę, zaczyna wierzyć. A wiara prowadzi do działania. A działanie prowadzi do większych pieniędzy. Nie odwrotnie.
Gotowość numer dwa: Twój system nerwowy musi Ci na większe pieniądze pozwolić
To jest ta część, o której nie myślimy. I to jest część, którą często podkreślam. Od tego co masz w głowie, zależy to co masz na koncie.
Twój umysł opiera się na przekonaniach. Na tym, co uważa za bezpieczne. Na tym, co według niego wypada i „Ci przysługuje”. I ten poziom bezpieczeństwa dokładnie odpowiada Twoim dzisiejszym zarobkom. Większe zarobki są dla Ciebie zagrożeniem i dlatego pozostają poza Twoim zasięgiem! I być może pomyślisz, co za bzdura, większe zarobki nie są dla mnie zagrożeniem, są dla mnie dobre, chcę więcej kasy… Rozumiem Twoje myślenie, bo ja też tak kiedyś do tematu podchodziłam. Do momentu gdy nie pogrzebałam w swojej głowie więcej i nie odkryłam wierzeń, zasad, założeń i opowiadanych historii, które pomiędzy mną, a większymi pieniędzmi stały.
Myślenie o tym ile wypada mieć. Pozornie błahostka, prawda, ale pomyśl jak zareagowaliby Twoi bliscy gdybyś nagle zaczęła mieć dużo więcej. Co by o Tobie mówili, czego by od Ciebie chcieli i jak Ciebie oceniali.
Myślenie o tym, że miałabyś być bogata pozornie brzmi dobrze. Ale gdy zestawisz to z tym wszystkim co o ludziach zamożnych myślisz, jak ich oceniasz, krytykujesz i co w Tobie odpalają, okaże się nagle, że bycie zamożną jest zagrożeniem, a nie błogosławieństwem.
Lista takich „niuansów”, czy jak ja lubię nazywać dziadów mentalnych jest długa. Znam i potrafię rozpoznać chyba każde możliwe zagrożenie z racji przerobienia swoich tematów oraz pracy z kobietami ponad 16 lat.
I dlatego powiem tak:
Twój obecny poziom zarobków jest Twoją finansową normą. System wie, jak z nim funkcjonować, jak go wydawać, czego się po nim spodziewać. Wszystko powyżej tej granicy jest dla niego nieznane i niebezpieczne. I dlatego on nie pozwala Ci tam pójść, niezależnie od tego jak bardzo tego chcesz.
Prawda jest taka, że większe pieniądze siedzą w Twojej głowie po drugiej stronie granicy bezpieczeństwa. Skojarzone z zagrożeniem, czasem ze strachem, którego nawet nie umiesz nazwać, czasem z czymś co wydaje się być „inne i nie Twoje”. I dopóki nie przebudujesz tego co w głowie siedzi, nie wyregulujesz swojego systemu nerwowego, NIE NAUCZYSZ GO, ŻE większe pieniądze są bezpieczne, pozostaną one poza Twoim zasięgiem. Sorrki, niefajny news, ale prawdziwy.
System nerwowy nie negocjuje z naszymi chceniami i ambicjami. Zatrzymuje nas w drodze po nie.
Gotowość numer trzy: Twoja tożsamość musi się zgadzać
Twoja tożsamość dzisiaj idealnie pasuje do Twoich dzisiejszych zarobków. To nie przypadek i to nie pech. To Twoje finansowe DNA. To oczywista oczywistość, której nawet nie widzisz.
I tu jest moment, w którym często słyszę, ale ja chcę więcej zarabiać. Ba, nawet staram się myśleć i zachowywać jak ktoś kto dużo zarabia. . Możesz chcieć więcej. Możesz nawet przez chwilę działać jak kobieta, która zarabia więcej. Ale jeśli w środku wciąż widzisz siebie jako kogoś kto dużo nie zarabia, prędzej czy później do tego obrazu wrócisz. Bo tego się nie da tak po prostu przeskoczyć.
Zdanie, które mnie wręcz zdruzgotało i uświadomiło jaki wpływ na nas ma nasza tożsamość brzmiało tak: your identity is your destination. Czyli po polsku mniej więcej tak: Twoja tożsamość określa gdzie w życiu dojdziesz. A to znaczy, że nie wystarczy powiedzieć „chcę”. Trzeba zbudować w sobie osobowość kobiety, dla której większe zarobki są finansową oczywistością.
I teraz zobacz
jak definicja GOTOWOŚCI na większe pieniądze ZMIENIA ZNACZENIE.
I jakim szaleństwem jest czekanie na gotowość w postaci jakiegoś przebłysku aby podjąć jedno działanie, zamiast zbudowania gotowości, która na większe pieniądze się przełoży!
Gotowość to nie jest czekanie na dobry moment. Gotowość to umysł, który widzi drogę. System nerwowy, który czuje się bezpiecznie. Tożsamość, która dogania to, czego chcesz. Gotowość na większe pieniądze i większe pieniądze to WYPRACOWANA NAGRODA, a nie fuks, który się przytrafił.
Nikt nie budzi się rano „gotowy”. Nikt nie sięga po większe pieniądze dlatego, że ma jakiś kaprys. To proces, dzień po dniu, decyzja po decyzji, który do większych zarobków prowadzi.
Zamiast więc czekać na „gotowość” i mieć nadzieję, że ona załatwi miesiące braku działań, przebuduje umysł i magicznie wpłaci Ci pieniądze na konto, zacznij swoją prawdziwą Gotowość na Większe Pieniądze budować, tak aby one mogły do Ciebie przyjść.
I tak wiem 🙂 jest to mało instagramowa prawda, ale tak to właśnie działa.
Jeśli więc większych pieniędzy i fajniejszego życia chcesz, zacznij swoją GOTOWOŚĆ budować.
Warto! Uściski!
Ania Witowska
P.S. Jeśli czujesz, że dziady mentalne gdzieś Ci blokują, to TU jest Masterclass, gdzie będziesz mogła je znaleźć i puścić.
Foto: Karola G Pexel





