Wątpisz czy kiedyś ogarniesz zarabianie? Przeczytaj

6 komentarzy

Jeśli od jakiegoś czasu pracujesz nad finansami i nie masz jeszcze wymarzonych efektów i dopadają Cię wątpliwości – ten post Ci pomoże.

Poczucie frustracji w kwestii zarabiania znam bardzo dobrze.

Ten stan kiedy masz wrażenie, że Twoje działania nie przynoszą efektów. Że odbijasz się od ściany i, że niezależnie od tego co robisz, nic się nie zmienia. Sama przez to kiedyś przechodziłam. I wkurzałam się, płakałam, rzucałam wszystko w cholerę, obrażałam się na cały świat i myślałam, że będę jedyną osobą, która zarabiania nie poprawi.

I ponieważ wiem jak bardzo można zwątpić i chcę Cię w Twojej drodze wesprzeć – podzielę się z Tobą 2 rzeczami, które mi pomogły. Może pomogą także Tobie i dadzą Ci wymarzony finansowy przełom.

1 rzecz jest banalna, ale ja nie rozumiałam jej mocy!

Jest nią zdrowa perspektywa i patrzenie na progres! Nie wiem jak to jest u Ciebie teraz, ale ja chciałam natychmiastowo przeskoczyć od małych zarobków, do miejsca gdzie nie będą musiała pracować wcale! Wizualizowałam sobie, że budzę się rano w domu z pięknym widokiem, ktoś podstawia mi świeżo wyciśnięty soczek pomarańczowy pod nos i ja nic robić nie muszę. Brzmi fajnie prawda? Ale było to totalnie nierealne! Ponieważ przepaść pomiędzy tym gdzie byłam i gdzie chciałam się znaleźć była przepotężna i technicznie nie do pokonania. Bo nie było pomysłu na drogę pomiędzy!

I tu zabawny szczegół... Podświadomie wiedziałam w środku, że tak po prostu się nie da…, że ja nie mam mocy aby po to szybko sięgnąć, dlatego obstawiałam jakąś siłę zewnętrzną poza mną, która to mi da! Dlatego chciałam to przyciągnąć, czytałam książki o tym, że się do tego dopasuję i to się samo wydarzy albo, że ktoś mi to da (np. zakocha się w mojej “wspaniałości” i życie mi odmieni)

Co gorsza i tu niestety przyznam Ci się do czegoś…

Moje podejście było typu: albo wielkie miliony albo nic innego mi się nie opłaca… No i niestety na tym NIC pozostawałam! Byłam totalnie zero jedynkowa i nie rozumiałam wtedy, 1. że zamiast liczyć na coś z zewnątrz, lepiej jest liczyć na siebie 2. działania zawsze doprowadzą do progresu, warto jest więc je podejmować!

Pomimo więc tego, że opór czułam, rozpisałam na kartce: gdzie jestem, gdzie chcę dojść i co jest po drodze. I skupiłam się właśnie na tym czymś co po drodze jest i dzięki czemu moje finanse zaczęły się zmieniać!

Poprawienie moich finansów o 100% z marszu wydawało mi się nierealne… Ale uznałam, że o 10% mogę je przecież poprawić! I na tym się skupiłam. Gdy zobaczyłam, że moje działania przyniosły sens i zobaczyłam progres, to wyznaczyłam kolejne 10%, a potem kolejne i kolejne…

Reszta to już była historia! Bo moje pozornie nudne i wolne podejście, okazało się jednak skutecznym!

Pomyśl teraz co Ty możesz zrobić. Czy opłaca Ci się bardziej mówić, ale albo dużo albo wcale? Nie budować progresu i stać na tym samym poziomie finansowym? Czy też opłaca Ci się cegiełka po cegiełce budować i po to czego chcesz sięgnąć?

2 rzecz to był totalny killer, znaczy się przełom

Po tym gdy przestałam się już tak bardzo buntować przed działaniem, zaczęłam zastanawiać się nad jedną rzeczą. Co mogę zrobić aby jak najszybciej pokonać drogę od miejsca w którym jestem, do miejsca w którym być chcę! Innymi słowy, co sprawi, że mądrze rozłożę siły, co da efekty, co mi się najbardziej opłaci! No bo nie chciałam się zajechać i być wiecznie zajęta…

I wiesz co odkryłam? Odkryłam całą masę bezsensownych rzeczy, które robiłam i które na nic się nie przekładały! Chciałam więcej zarabiać, tak? powinnam więc skupić się na tym co do zarabiania prowadzi! A ja niestety robiłam różne dziwne rzeczy, które nie miały prawa większych zarobków mi przynieść! Takich jak: myślenie o zarabianiu, martwienie się, uczenie się rzeczy dla samego uczenia (były łatwe i dawały mi poczucie, że niby coś robię). Słuchanie ludzi, którzy g… o zarabianiu wiedzieli, więc jak niby nauczyć mnie czegoś mieli… Bycie zajętą tysiącem małych rzeczy i brak czasu na to aby zarabianiem się zająć…

Znasz to?

Mi się WYDAWAŁO, że dużo w temacie zarabiania robię I czułam się oszukana, że mi nie działa… Ale gdy popatrzyłam na tydzień wstecz, na miesiąc wstecz i spróbowałam POLICZYĆ ile konkretnych działań podjęłam aby zacząć zarabiać więcej, to niestety poczułam konsternację… Konsternację, bo twierdziłam, że chcę więcej i szybko, ale robiłam prawie, że nic i to na dodatek bardzo wolno!

Co więc zrobiłam?

Miałam do wyboru albo dalej się wkręcać, że świat jest nie fair, a ja przecież wszystko robię. Albo zacząć robić i zobaczyć efekty. I znów pomogło mi pytanie: co mi się bardziej opłaca? Uznałam, że to drugie podejście i zaczęcie robienia tego co do zarabiania prowadzi!

I wiesz co się okazało? Okazało się, że dyskomfort był przed zrobieniem, a potem pojawiła się satysfakcja i duma! I że rzeczywiście efekty przyszły mega szybko, bo ukierunkowanie działań i zajęcie się tym co słuszne – dało mi turbo przyspieszenie!

Pomyśl teraz co Ty możesz zrobić. Czy większy fokus na zarabianie i przełamanie się zaszkodzi Ci, czy pomoże? Czy to co robisz w ogóle ma sens i z zarabianiem się wiąże, czy też robisz dla samego robienia? Zrobienie czego pomogłoby Ci przeskoczyć kolejne procenty w Twojej drodze do większych zarobków? Co Ci się opłaci?

Podsumuję to tak:

być może podjęłaś w przeszłości złe decyzje i dziś sobie nie ufasz

być może odpuszczałaś wiele razy i boisz się znów siebie zawieść

być może masz niewiele i chronisz to, bo strach, że znów coś nie wyjdzie Cię paraliżuje

rozumiem to! bo też tam byłam!

Chcę jednak dodać Ci otuchy i napisać, że warto podjąć kolejną próbę! Bo ona może się okazać zwycięską! Jeśli jej nie podejmiesz, to niestety zostaniesz z tym wszystkim co nie działa i … Podejmiesz kolejną złą decyzję. Znów siebie zawiedziesz. A strach do końca życia zostanie razem z Tobą…

Walcz o siebie i swoje marzenia kochana!

Przełom może być bliżej niż Ci się wydaje!

Czekam na komentarz/wiadomość od Ciebie jeśli tekst pomógł!

Ania Witowska

Foto: Andrea Piacquadio Pexel

6 komentarzy. Zostaw komentarz

  • Kocham ten blog! Daje takiego kopa w tyłek! Od razu mi się chce, zwątpienie ustąpiło!

    Odpowiedz
  • Aniu uważam że Twój wpis mimo, że dotyczy podejścia do zarabiania, to odnosi się do wszystkich budujących procesow 🙂 dziękuję za bloga! Czekam na następne wpisy!

    Odpowiedz
  • Tak dzięki!! Tego dziś najbardziej potrzebowałam 😍

    Odpowiedz
  • Bardzo dziękuję za motywujący wpis 🙂 ostatnio właśnie stoję w miejscu i tego potrzebowałam ❤

    Odpowiedz
  • Bardzo mocne i dające mocnego kopa do działania ale najważniejsze bardzo motywujące i prawdziwe zastosuje napewno wielkie dzięki ♥️

    Odpowiedz
  • Aniu ja lubię czytać twoje wpisy, zawsze znajdę coś dla siebie i zostaje to ze mną, mega dawka motywacji dlatego twoje wpisy stopniuje 1 dzień = 1 wpis i to co dziennie daje mi motywacje dziękuje 😘

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.
Aby kontynuować, musisz zaakceptować warunki

Przeczytaj również

Jak Efekt Śnieżnej Kuli może Ci pomóc w zarabianiu?